Rozmawiałyśmy dość długo, o wszystkim, dosłownie wszystkim. Czułam, że się rozumiemy i coraz bardziej się zaprzyjaźniamy. Może w końcu będę miała komu się wyżalić?
Znów zeszłyśmy na temat Harry'ego.
- Wiesz, jak on się o ciebie bał...- zaczęła Elka
- No, Eleanor ma rację, próbował przed tobą ukryć swoje zdenerwowanie, ale kiedy weszłaś na salę operacyjną zaczął płakać. Wątpił, czy zabieg się uda... - wtrąciła Danielle
- Cały czas siedział pod salą i czekał na ciebie...- powiedziała Ela
- On tak bardzo cię kocha - skończyła Dan
- Naprawdę? - niedowierzałam
- Tak, on tylko zgrywa takiego twardziela. - odpowiedziała Eleanor
Nigdy nie pomyślałabym, że on się we mnie zakocha. Wow, aż trudno mi w to uwierzyć... Ale o co on chciał mnie zapytać? Byłam strasznie ciekawa. Nie mówię, że chciałam aby dziewczyny już poszły, ale z drugiej strony chciałam, abyśmy z Harrym wreszcie skończyli tą rozmowę. Zupełnie przestałam ich słuchać, teraz zajęta byłam rozmyślaniem o tym, o co mu chodziło.
- To my już idziemy - usłyszałam głos Danielle
- Właśnie zawołamy tu tego kochasia - zaczęła się śmieć Elka
- Zadzwoń do nas, jak z nim pogadasz, damy ci nasze numery telefonów - zaproponowały przyjaciółki.
Odblokowałam smartfona i weszłam w kontakty.
- Mój to 695016091a Elki to 609177178 zapisałaś?
- Okey zapisałam.
- To cześć czekamy na telefon, tylko nie zapomnij - pożegnały się ze mną
- Nie zapomnę pa pa - krzyknęłam kiedy zamykały drzwi.
Przez szkło widziałm jak chwilę rozmawiają z Harry'm. Kiedy odeszły on wszedł do środka. Podszedł do mojego łóżka i pocałował mnie w policzek. Następnie usiadł obok mnie na krześle.
- To na czym skończyliśmy...- zaczął
- Miałeś mnie o coś zapytać - uśmiechnęłam się
- No tak. Diana, kocham cię, czy zostaniesz moją dziewczyną? - widziałam jak bardzo był zdenerwowany
- Hazz...ja...- nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy
- Powiedz tak, proszę.
Oboje wpatrywaliśmy sobie w oczy.
- Ja... tak, zostanę - odpowiedziałam i do oczu napłynęły mi łzy.
- Dziękuję - powiedział i wybiegł z sali.
Po chwili wrócił. W ręce trzymał bukiet czerwonych róż.
- Dziękuję - powtórzył i wręczył mi kwiaty.
- To ja dziękuję Harry - powiedziałam i uśmiechnęłam się - podejdź bliżej, coś ci się chyba za to należy.
Zrobił to o co poprosiłam...
KONIEC ROZDZIAŁU
Znów mam prośbę. Jeśli nie będzie tu 3 komentarzy, nowy rozdział w niedzielę. Jeżeli nadal będzie po 1 komie, rozdziały będą się pojawiały raz w tygodniu.
suuuuuper *-* nie mozesz zrobic rozdzialow rax w tyg ! :(
OdpowiedzUsuńNie zgadzam sie i koniec !! Chociaż dla nas pisz !! To opowiadanie jest cudowne !! Pamiętasz jak się poznałyśmy ? Zaczynałaś w tedy tamto opowiadanie i odrazu je pokochałam ♥ wiesz dlaczego nie komentowałam , ale wiedz że zawsze będę Cię wspierać niezależnie jaka będzie twoja decyzja zawsze !! I gdybym mogła wziąść ze sobą tylko jedną osobe na koncert chłopaków byłabyś nią ty bez dwóch zdań ♥♥
OdpowiedzUsuńJezu dziękuję kochana, wiem, ale jest mi przykro, że mam tak mało komentarzy, wiesz, czytam inne blogi i inne dziewczyny mają ich dużo ♥ ale naprawdę dziękuję ♥♥♥
UsuńCzekam na nn ;)
OdpowiedzUsuńNEXT proszę! ♥♥♥♥♥♥♥♥♥
OdpowiedzUsuń