wtorek, 16 grudnia 2014

Rozdział 32

Czy aby na pewno dobrze robię?
Czy warto tak zaryzykować? Dla niego... tak. Kocham go ponad życie i jeśli mi obiecuje, że wszystko będzie dobrze, to muszę mu zaufać.
- Zgadzam się - powiedziałam i na mojej twarzy znów pojawił się uśmiech.
- Naprawdę? To wspaniale, kotku! - krzyknął
- Ale obiecujesz, że mnie nie wygonią? - zapytałam już z powagą
- Obiecuję - odpowiedział i przytulił mnie
Nagle wszedł do sali lekarz.
- Dzień dobry. Mam dla państwa wspaniałą wiadomość, już dziś może pani wyjść do domu.
- Genialnie! Ale przecież miała wyjść za 3 dni? - ucieszył się mój chłopak
- Tak, to prawda, ale mamy już wszystkie wyniki badań i nie ma powodów, abyśmy dłużej tu panią trzymali. 
- To znaczy, że już mogę się pakować? - zapytałam z nadzieją, że odpowiedź na moje pytanie będzie brzmiała TAK.
- Oczywiście, musi pani tylko pójść jeszcze do recepcji i zgłosić, że opuszcza pani budynek. - poinformował nas dr. Firestone
Lekarz wyszedł, a my zajęliśmy się pakowaniem ubrań.
- No widzisz, już jesteś tylko moja - Harry podszedł do mnie i objął mnie w tali.
Po chwili rzeczy były już spakowane. Hazz wział torbę, a ja jeszcze pościeliłam łóżko. Kiedy wychodziłam pomyślałam: tyle złych wiadomości się w tej sali dowiedziałam, obym tu więcej nie wróciła. Odwrócilam się i po raz ostatni zamknęłam szklane drzwi. Szliśmy długim korytarzem mijając dzieciątki sal, w których leżli pacjenci. Trzymaliśmy się za ręce, a wszwscy siedzący na ławkach ludzie ciągle się do nas uśmiechali.
Tego wydarzenia na pewno nie zapomnę do końca życia.
Byliśmy już prawie przy rexeptacji, gdy podbiegła do nas jakaś mała dziewczynka.
- Haaarry....- wydukała i zaczęła płakać.
- Co się stało? - przeraziłam się
- To..to jest Harry Styles - wyjąkała
Ulżyło mi, na szczęście nic złego się nie stało.
- Chcesz autograf? - zapytał Hazz
- Takk
Podpisał jej się na etui telefonu i zrobił sobie z nią zdjęcie.
- A mogłaby pani sobie ze mna zrobić zdjęcie? - zwróciła się do mnie
Co? Nie wierzę...
- Naprawdę? - zapytałam
- Tak, proszę - odpowiedziała i ręką otarła z oczu łzy.
Harry wziął od niej telefon.
- No uśmiechnijcie się! - krzyknął
Po chwili zdjęcie było gotowe, poprosiła mnie jeszcze o autograf. Oczywiście jej go dałam...
Nigdy tego nie zapomnę, dałam mój pierwszy podpis. Wow...
A co jak kiedyś będę sławna, codziennie tłumy wiernych fanów będą chcieli zrobić sobie ze mną fotkę? Fajnie by było...
Jeszcze trochę z nią rozmawialiśmy, przedstawiła się nam i pokazała swoją salę, na której leżała.
Potem spowrotem poszliśmy do rejestracji...

          KONIEC ROZDZIAŁU
Przepraszam, żd tak długo go nie było, mam nadzieję, że rozumiecie czemu.
                  Pamiętajcie!
Czytasz = komentujesz
5 komentarzy = nie długo next ( dokładnie nie mogę podać daty)
Jeśli nie, 33 w sobotę :(

7 komentarzy:

  1. suuuper rozdział <3 czekam na nexta <3 :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Nexcik czekam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybko next pls ;* i czy byś mogła dodawać dluzsze rozdziały?? // Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne *.* Zakochałam się <3

    OdpowiedzUsuń
  5. BOSKIE <3 <3 <3 <3 Czekam na nexta . :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dalej :3 ♥♥♥♥♥ Boskie, kocham ♡
    //KarolinaKapusta

    OdpowiedzUsuń