poniedziałek, 22 grudnia 2014

Rozdział 34

Wstałam z łóżka i podeszłam do szafy.
- Kiedy ja zdążę choć połowę tego wszystkiego nałożyć? - zapytałam i odwróciłam się w stronę Harry'ego.
- Zdążysz, zdążysz, nie martw się - odpowiedział i uśmiechnął się.
Spojrzam na zegarek wiszący nad szafką. Była 20. Późno już, pomyślałam.
- Kotek, a co z tym wyjazdem? - usłyszałam głos chłopaka
- Kiedy chcesz jechać? - miałam nadzieję, że już o tym zapomniał, ale nie...
- Jak najszybciej... - odpowiedział
A było tak blisko... już myślałam, że dał sobie z tym spokój, niestety znów zaczął o tym mówić.
- Czyli kiedy?
- Nie wiem, może za dwa dni, co ty na to? - zaproponował
- Jak chcesz -  zgodziłam się
On podszedł do mnie i mocno mnie przytulił, znów mogłam usłyszeć bicie jego serca...
- Zrobię nam kolację, na co masz ochotę Diana?
- Na to samo co ty kotku - uśmiechnęłam się i usiadłam na łóżku.
- Zaraz wracam - odpowiedział i pocałował mnie w policzek
- Trzymam cię za słowo - zaśmiałam się i wyszłam z pokoju.
Weszłam do salonu i usłyszałam, jak zamykał za sobą drzwi. Usiadłam w fotelu i wzięłam do ręki telefon.
Włączyłam kontakty i wybrałam numer Danielle. Zadzwonić? Chciałabym z nią pogadać, ale dobrze wiem, że nie powinnam... No i co mam zrobić?
Nagle drzwi się gwałtownie otworzyły i ujrzałam przyjaciół Harolda.
Momentalnie nogi się pode mną ugięły, a łzy napłynęły do oczu.
Wiedziałam, co dalej będzie się działo...
Na chwilę przymknęłam oczy i przełknęłam ślinę.
Niepewnie spojrzałam na pana Tomlinson'a. Widać było, że jest wściekły. Ręce mu się trzęsły, a w  jego spojrzeniu było można wyczuć narastającą złość.
Powoli uchyliłam usta i próbwoałam wydać z siebie jakikolwiek dźwięk.
- Ja...ja przeeprraszzam - wyjąkałam i przygryzłam dolną wargę.
Skierowałam wzrok na pana Malik'a. On także był wściekły. W tej chcwili jedyne o czym myślałam, to modliłam się, aby Harry wrócił do apartamentu.
Oni stali i patrzyli na mnie. Nie wiedzieli co mają zrobić. Z jednej strony chcieli, abym cierpiała, a z drugiej bali się reakcji Harolda...
Błagalnym wzrokiem poszukiwałam w ich spojrzeniu choć cienia litości...

          KONIEC ROZDZIAŁU
Przykro mi troszkę, że znów nie komentujecie, jest 4 komentarze, 34 miał być w piątek ale postanowiłam już dziś dodać. Pamiętajcie o komach!
Teraz mam czas więc rozdzały co dwa dni.
          5 kom = next w wigilię (albo jutro)
Komentujcie :)

6 komentarzy:

  1. Boskie !!! B-O-S-K-I-E . Czekam na następny :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne! Next!! 🐼
    ☁☁☁☁☁☁☁
    ☁🎀🎀☁🎀🎀☁
    🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀
    🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀
    🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀
    ☁🎀🎀🎀🎀🎀☁
    ☁☁🎀🎀🎀☁☁
    ☁☁☁🎀☁☁☁
    ☁☁☁☁☁☁☁

    OdpowiedzUsuń
  3. Neeeeexxxt ! a tak wgl to WESOŁYCH ŚWIĄT!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cuuuddd <3 dziś masz dodać i końiec !!! ;*** ehh mam nadzieje że jej nic nie zrobią ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zarąbisty jak zawsze . Czekam na nexta . <3 :-)

    OdpowiedzUsuń