Podszedł do łóżka, a ja lekko cmoknęłam go w policzek.
- Tylko tyle? - zapytał z szatańskim uśmiechem
- A co chciałbyś więcej? - także się uśmiechnęłam
W tym momencie on ujął ręką mój policzek i zaczął mnie namiętnie całować.
Kiedy skończył z powrotem usiadł na krzesło.
- Rozmawiałem z lekarzem - powiedział z powagą
- I co? - miałam nadzieję, że niedługo stąd wyjdę
- Za tydzień wrócisz do mnie.
- Cieszysz się?
- Nawet nie wiesz jak.
Była już 21. Chciałam, aby znów nie nocował tu, żeby wrócił do domu.
- Hazz, wracaj do apartamentu na noc, proszę.
- Nie zostawię cię tutaj samej.
- Proszę, niepotrzebnie przez mnie cierpisz.
- Nie cierpię, poprostu boję się o ciebie. Już raz cię zostawiłem i co? Przeszłaś operację...
- Proszę, idź...
- Nie...
- Proszę...
- Nie pójdę...
- Co mam zrobić, żebyś poszedł?
- Tak, czy siak nie pójdę... więc rób co chcesz...
Dłużej się z nim nie spierałam. Chciałam, żeby wrócił do szkoły, ale bardzo się cieszyłam, że faktycznie się o mnie martwi.
- Zaraz wracam - powiedział i wyszedł z sali.
W tym momencie przypomniałam sobie o obietnicy złożonej dziewczynom. Nie wiele myśląc sięgnęłam po telefon ładujący się na stoliku obok mojego łóżka. Odblokowałam klawiaturę i wybrałam numer do Danielle.
Zadzwonić czy nie? Przecież obiecałam...
- Halo? - zapytał głos w słuchawce
- Halo, Danielle - wolałam upewnić się czy to ona.
- Tak, rozmawiałaś z nim Diana - przyjaciółka pd razu mnie rozpoznała.
- Rozmawiałam, właśnie dlatego dzwonię.
- Co mówił? Opowiadaj! - niecierpliwiła się
- Już, już, tylko jest z tobą Elka?
- Jest, dobrze, że przypominasz, wezmę cię na głośno mówiący.
- Hej Diana! - usłyszałam Eleanor
- Hej - odpowiedziałam
- No mów, wiesz, jak jesteśmy ciekawe - wtrąciła Dan
- Okey. Zapytał, czy chcę zostać jego dziewczyną...- zaczęłam spokojnie
- OMG, zgodziłaś się prawda - krzyknęła Ela
- Oczywiście, że się zgodziłam... - prawie krzyknęłam z radości.
- Gratulacje - ucieszyła się Danielle
- Kiedy powiedziałam TAK wybiegł z sali, a po chwili wrócił z bukietem róż dla mnie...
- To takie romantyczne... - wzruszyła się Eleanor
- No...Hazz traktuje cię jak księżniczkę. Szkoda, że nasi królewicze nas olewają - zasmuciła się Dan
- Jak to, to wy macie chłopaków? - bardzo mnie zaskoczyły.
- Tak, ja jestem dziewczyną Louis'a, a Dan dziewczyną Zayn'a.
Zamurowało mnie. Co ja teraz miałam zrobić? Łzy napłynęły mi do oczu. Jeśli panowie z One Direction dowiedzą się,że przyjaźnię się z ich dziewczynami... skarzą mnie na tortury... Mam przestać się z nimi zadawać? Powoli wszystko się zaczęło układać, a tu nagle takie coś...
KONIEC ROZDZIAŁU
Dziękuję za to, że zależy Wam na kolejnych rozdziałach. Następny pojawi się jutro, jeśli pod tym będzie conajmniej 3 komentarze. Jeszcze raz dziękuję ;**
suuuper <3 ludzie komenttujcie !:*
OdpowiedzUsuńSuper :* czekam na nn
OdpowiedzUsuńSuper! ♥♥♥♥♥♥♥ DAWAJ NEXT!
OdpowiedzUsuńSupcio! Dawaj nexta pręciutko :*
OdpowiedzUsuń