***
Z dnia, na dzień robiło się coraz zimniej, a u mnie w pokoju już nie dało się wytrzymać. Było jedynie 5 stopni. Wyobraźcie sobie. Spałam na gołej podłodze, ubrana tylko w bieliznę. Nie dawałam sobie rady.
Do wieczora siedziałam w piwnicy i płakałam. Nie mogłam sobie wybaczyć, że on zaczyna się mną interesować. On, Harry Styles, członek najpopularniejszego zespołu wszech czasów. Przecież ja wtrącałam się w jego życie, a przy okazji je rujnowałam.
***
Była 19. Musiałam zejść na dół, aby rozdać wszystkim kolację. Bałam się spojrzeć w oczy panu Harry'emu. Bałam się reakcji uczniów, jednak musiałam tam pójść.
Zeszłam na dół po schodach. Po raz kolejny weszłam do kuchni. Przy zlewie stała ta kucharka. Przyglądała się mi. Z jej oczu odczytać można było nienasiść i złość.
Wziełam pięć talerzy i ruszyłam w kierunku stoliku One Direction. Spuściłam głowę, aby uniknąć kontaktu wzrokowego z panem Styles'em. Nie udało mi się to. Kiedy tylko kładłam przed nim jedzenie, złapał mnie za rękę i przyciągną do siebie.
- Musimy porozmawiać, Diana- powiedział
Nie odpowiedziałam nic. Stałam i patrzyłam w jego piękne zielone oczy. Przestraszyłam się, wyraz jego twarzy nie świadczył zbyt dobrze.
- Chodź ze mną na chwilę.
Wyszłam razem z nim na korytarz.
- Diana, wiem, że znamy się bardzo krótko i wiem, że nadal mi nie ufasz. Nie wiem jednak dlaczego, nie rozumiem co robię nie tak. Proszę przestań tak na mnie patrzeć. Nie wytrzymam. Patrzysz tak, jakbyś prosiła mnie, żebym nie robił ci krzywdy. Przecież wiesz, że nie zrobię.
- To nie jest tak, proszę niech pan mnie źle nie zrozumie. Ja... ja po prostu nie chcę panu zniszczyć życia. Bardzo dziękuję za wszysto co pan dla mnie robi. - Nie niszczysz mi życia, piękna, to ty nie rozumiesz. Nie zauważasz, że tylko do ciebie mówię po imieniu, to ciebie komplementuję, to w twojej obronie staję. Nie robię tego dla żadnej innej dziewczyny stąd. Zależy mi na tobie. Chcę, abyś była szczęśliwa. Jak tylko kroś będzie chciał cię skrzywdzić, to będzie rozmawiał ze mną. Uwierz mi, nie pozwolę, aby stało ci się coś złego...
KONIEC ROZDZIAŁU
czwartek, 20 listopada 2014
Rozdział 6
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jezu kochana szybko next !! Kocham to opowiadanie i wgl . Mam jedak prośbe xD nie rób z mojego ukochanego takiego diabła xD :* :* :* :*
OdpowiedzUsuńHazza taki kochany! *0* Szybko pisz natepny. Kocham Diane i Harry'ego i wszystko musi byc.zajebiscie xD bedzie dobrze. *-*
OdpowiedzUsuń