czwartek, 18 grudnia 2014

Rozdział 33

Podpisaliśmy wszystkie dokumenty i byłam wolna.
Wyszliśmy na parking i podeszliśmy do samochodu. Harry otworzył drzwi i pomógł mi wejść do środka. Potem sam usiadł na miejscu kierowcy.
- No, wreszcie do domu - powiedział z uśmiechem odpalając maszynę
- Wreszcie - odpowiedziałam i także się uśmiechnęłam.
Całą drogę śmialiśmy się i rozmawialiśmy.
Podjechaliśmy pod szkołę. On wyszedł z auta i obszedł go dookoła. Otworzył moje drzwi i podeł mi rękę. Weszliśmy do środka, chłopak ciągle obejmował mnie ramieniem.
Długim korytarzem szliśmy do apartamentu.
Hazz wyciągnął z kieszeni czarnych jeansów klucze i wsadził je do zamka.
- Ach, jak ja tu dawno nie byłam - powiedziałam i usiadłam na kanapie.
- Chodź tu na chwilkę - odpowiedział i oparł się plecami o ścianę.
Podeszłam do niego, a on mocno mnie przutulił.
- Mam dla ciebie niespodziankę - szepnął i złapał mnie za nogi.
Wziął mnie na ręce i zasiósł do sypialni. Delikatnie położył mnie na łóżku i pocałował w policzek.
Następnie podeszedł do ogromnej, nowej szafy, której wcześniej tam nie było. Dopiero teraz zauważyłam, że chłopak zrobił remont.
- Patrz - uśmiechnął się i otworzył od niej drzwi. - to wszystko dla ciebie kotku. Wtedy kupiłem ci bardzo mało ubrań, a przecież jako przyszła pani Styles musisz wyglądać pięknie. - odrzekł i położył się obok mnie.
Nie mogłam wydusić z siebie ani słowa. Byłam tak zdziwiona i troszkę zszokowana.
- Podoba ci się - zapytał widząc moje zmieszanie
Łzy napłynęły mi do oczu. Złapałam go za szyję i pocałowałam za uchem.
- Nawet sobie nie wyobrażasz jak - szepnęłam
Podniósł mnie i położył sobie na kolanach.
- Harry, a ty żartowałeś z tą panią Styles? - wtuliłam się w jego miękki niebieski sweter.
- Nie, nie żartowałem Diana - jego zielone tęczówki znów przeszywały mnie na wylot.
Jego oczy...
Mogłabym wpatrywać się w nie godzinami. Godzinami mogłabym siedzieć wtulona w niego, czuć zapach jego drogich, pięknych perfum. Nie chciałam go zostawiać, już nigdy. On nie żartował, może chce, żebym kiedyś została jego żoną...
Ciekawe, ciekawe...

        KONIEC ROZDZIAŁU

Przepraszam, że tak długo go nie było. Postaram się pisać troszkę szybciej. Dziękuję Wam bardzo za te wszystkie komentarze. To naprawdę mnie pociesza, tym bardziej, że od kilku tygodni, nie jest mi łatwo...
    Czytasz = komentujesz
5 kom = niedługo next
Jeśli nie za tydzień :)

4 komentarze:

  1. Moja kochana boskii ♥♥ A hazz jest taki słodki umn też tak chcę ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG OMG to jest takie jfkdhgkszgh <3 #LOVE #ILOVEYOU #LOVE4EVER #SZYBKO #NASTĘPNY #ROZDZIAŁ #BO #NIE #WYTRZYMAM #<3

    OdpowiedzUsuń